|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
|

Pierwszy turniej zorganizowany przez The Suicide Gaming League ( SGL) właśnie dobiegł końca i zakończył się pomyślnie dla Polaków. Jedna z trzech drużyn reprezentujących nasz kraj w zawodach wygrała. SPQR pewnie pokonał wszystkich swoich przeciwników.
Patrząc po wynikach meczy, "Rzymianom" niewielki problem sprawili tylko zawodnicy  Team Sanity, z którymi w pierwszej rundzie wygrali 14:6. Polska drużyna bez problemu pokonała faworytów turnieju,  Team Ignite 13:4 w półfinale, a finał przeciwko  Schuttersgilde der Pilsdrinkers to popis naszych graczy i wygrana 18:2. Co najdziwniejsze, SPQR grało rezerwowym składem. Przez prawie cały turniej występowali  Nulum i  Orange Devil, który normalnie nie grają w pierwszej czwórce.
Oprócz zwycięzców w turnieju wystąpiły klany  PolishOwned (byłe Freaks) i  Clan Poland (byłe Zone). Pierwsza z drużyn natrafiła na faworyta, Team Ignite na samym początku rozgrywek i choć grała bardzo dobrze, nie udało się wygrać. Powned odpadło w pierwszej kolejce z wynikiem 12:8. Clan Poland trafił na mniej wymagającego przeciwnika i swój inauguracyjny mecz zakończył takim samym wynikiem, tylko na swoją korzyść. W ćwierćfinale nie poszło już tak dobrze. Przegrali z  116th stonewall brigade 13:7.
DrabinkaJEŚLI DRABINKA SIĘ NIE WYŚWIETLA (FIREFOX) ZAMKNIJ HIDE I OTWÓRZ PONOWNIE.
SPQR pokazało, że nawet grając rezerwowym składem, potrafi pokonać najlepsze drużyny Europy. Niestety, wygranie "one night cupa", nawet tak obsadzonego, nie wiąże się z nagrodami ani wielkim prestiżem. Liczymy, że nasze zespoły będą się pokazywać równie dobrze w kolejnych turniejach ligi SGL.
TheSGL
|
|
|
|

Niemiecka firma Speed-Link postanowiła zrobić nam nie lada niespodziankę. Zaprezentowała własną, odnowioną wersję legendarnego joysticka Competition Pro. Jest to wierna kopia kontrolera, który dodawany był niegdyś do komputerów Amiga produkowanych przez firmę Commodore. Wielu starszych graczy zagrywało się na tych pecetach jeszcze w latach '80 bądź na początku lat '90. Teraz sami mamy okazję przekonać się, co kiedyś pro-gracze ściskali w swoich dłoniach.
Zdjęcie
Joystick Competition Pro jest wierną kopią oryginału. Drążek oparty jest na bardzo wytrzymałej, metalowej sprężynie. Na obudowie znajdziemy również 4 klawisze cyfrowe, które zachować miały swoje niepowtarzalne, oryginalne brzmienie. Ponadto we wnętrzu joysticka umieszczony został głośnik, który emuluje dźwięki stacji dyskietek komputerów Commodore Amiga. Z pewnością nie jeden fanatyk doceni starania firmy Speed-Link.
Competition Pro do działania nie potrzebuje żadnych dodatkowych sterowników. Jego komunikacja z komputerem odbywa się za pomocą portu USB. Razem z joystickiem dostaniemy zbiór 185 klasycznych gier z Amigi. Sugerowana cena urządzenia wynosi tylko 49 złotych.
PC Lab
|
|
|
|

Firma OCZ Technology wprowadza do swojej oferty nowe zestawy pamięci DDR2 i DDR3 z serii Fatal1ty Professional. Jak zapewnia producent, posiadają one rekomendacją Johnathana Wendela, co świadczyć ma o najwyższej jakości i wydajności w grach. Pierwszy zestaw - DDR3 PC3-10666 o częstotliwości taktowania 1333 MHz pracuje przy napięciu 1,7 V i oferuje timingi na poziomie 9-9-9-26. Z myślą o wielbicielach podkręcania firma OCZ rozszerzyła warunki gwarancji do maksymalnego dopuszczonego napięcia - 1,8 V. Oznacza to, że dopiero powyżej tego poziomu tracimy możliwość reklamowania pamięci. Sprzedawane będą w 2- oraz 4-gigabajtowych zestawach.
Zdjęcie
Dla mniej wymagających użytkowników przygotowano moduły DDR2 w dwóch wersjach różniących się efektywną częstotliwością taktowania. Pierwsze z nich - DDR2 PC2-8500 przy napięciu 2,1 V i timingach równych 5-5-5-15 pracują z taktowaniem 1066 MHz. Dla 4-gigabajtowego zestawu DDR2 PC2-6400 jest to odpowiednio 2,1 V, EPP 5-4-4-18 i 800 MHz. Ceny nowości nie zostały podane. O ich wyższości nad standardowymi kośćmi przekonamy się już po pierwszych testach.
OCZ
|
|
|
|

Microsoft na zakończonej dzisiaj konferencji GameFest 2008, która odbyła się w Seattle, w stanie Waszyngton, oficjalnie zapowiedział rozpoczęcie prac nad stworzeniem kolejnej edycji zestawu funkcji API wspomagających generowanie grafiki, dźwięku oraz innych zadań w aplikacjach multimedialnych. DirectX 11 przyniesie ze sobą kilka całkowicie nowych elementów, jak m.in. efekt sprzętowej teselacji, a jednocześnie, jak obiecuje Microsoft, zachowana ma zostać zgodność ze sprzętem oferującym wsparcie tylko dla bibliotek DirectX 10 i 10.1.
Wspomniane wsparcie dla sprzętowej teselacji oznacza efekt polegający na nałożeniu mapy graficznej na przygotowaną wcześniej siatkę trójkątów znajdującą się na dowolnej figurze. DirectX 11 pozwoli podzielić szereg wielokątów na mniejsze, mnożąc ich ilość, a tym samym zmniejszyć do minimum liczbę widzianych kątów. Kolejną nowością będzie wprowadzenie shadera obliczeniowego, co pozwoli na wkład mocy GPU w obliczenia nie związane z grafiką. Microsoft zapewnił również o znacznym udoskonaleniu funkcji wykorzystania wielu kart graficznych łączonych w trybie SLI lub CrossFire.
Jedenasta wersja bibliotek DirectX początkowo dostępna będzie jedynie dla systemu Windows Vista. W przyszłości nowe API ma również obsługiwać Windows 7. Data wprowadzenia DirectX 11 nie została ujawniona.
PC Lab
|
|
|
|

Ostatnie tygodnie nie należą do najlepszych dla niemieckiej organizacji Mousesports. Mówię tutaj dokładnie o kłopotach związanych z dywizją Warcraft III. Wpierw drużyna straciła bardzo doświadczonego menadżera i koordynatora, później z zespołem pożegnali się  Yoan " ToD" Merlo oraz  Kim " SaSe" Hammar. Działacze organizacji dobrze wiedzieli o kryzysie swojej ekipy. Przecież ci gracze, oprócz osiągania bardzo dobrych indywidualnych wyników, kompletnie nie radzą sobie w drużynowym działaniu.
Dziś dowiadujemy się, że skład jeszcze bardziej pogrążył Rosjanin  Dmitriy " Happy" Kostin, który również jak jego byli koledzy z ekipy, postanowił rozstać się z ekipą Mousesports. Niestety więcej szczegółów na temat tej sprawy, nie jest nam znane. Najprawdopodobniej Kostin trafi do innej europejskiej organizacji, tak jak jego poprzednicy. To nie ostatnia przykra rzecz, jaka spotkała niemiecką potęgę. W oficjalnym oświadczeniu na swojej stronie, menadżerowie uświadomili nas, że Mousesports nie weźmie udziału w rozgrywkach WC3L.
Skład Mousesports WC3
Dennis 'HasuObs' Schneider
Jiankai 'Yumiko' Yu
Weiliang 'Fly100%' Lu
Ich zdaniem od dwóch sezonów, reprezentanci sekcji Warcraft III nie radzą sobie z grą zespołową oraz z dogadaniem się miedzy sobą. Decyzja była bardzo trudna do podjęcia, jednak zarząd organizacji nie miał innego wyjścia. Przypomnę tylko, że już od kilku tygodni krążą plotki, że dywizja WC3 po prostu zostanie rozwiązana. Wszystko na to wskazuje, że trzej pozostali reprezentanci Mousesports, będą musieli poszukać sobie nowego "domu". Wszystko jednak przed nami, gdyż w tej sprawie nie pojawiło się jeszcze żadne oficjalne oświadczenie.
myMYM
|
|
|
|

Jeszcze nie opadły emocje po przejściu  Yayby z  Los Reyes Del Mambo do składu  MeetYourMakers, a Duńczycy już szykują kolejną, jeszcze większą zmianę na scenie StarCrafta.  Iefnaij, uważany za jednego z najlepszych Protossów spoza Korei, opuszcza skład  Excello, by dołączyć do grona takich graczy jak  White-Ra,  Dreiven czy  SEn.
Bez wątpienia jest to ogromne wzmocnienie dla, i tak już bardzo silnego, składu MYM. Kanadyjczyk wygrał Hauppauge Cup #9, #10, #13 i #17. Do tego w pierwszym i drugim sezonie ICCup Laddera zajął pierwszą pozycję. Największym sukcesem IefNaija było natomiast zwycięstwo w RazerTSL, gdzie, po niesamowicie zaciętym meczu, pokonał Draco. Warto jeszcze dodać, że po długiej dominacji  Mondragona w rankingu prowadzonym przez serwis GosuGamers, Iefnaij zdetronizował Niemca zrzucając go na drugą pozycję. Dotychczas zestawienie to nosiło na pierwszym miejscu dwa wielkie nazwiska naszej sceny: Draco i Mondragon. IefNaij dołącza więc do absolutnej śmietanki naszej sceny.
Skład MYM- Menadżerowie
Max
LastNight
Archi
- Gracze
Arew
Crayon
DinOt
Dreiven
Gentleman
Ghost
IefNaij
SEn
Strelok
White-Ra
Yayba
jae
- Honorowi członkowie zespołu
Ash
Blackman
F91
hbq
Hennes
Stinger
Testie
yInsul
zzZz
Obok tych wspaniałych wiadomości, pojawiają się też i te smutne dla fanów MYM. Świetny chiński gracz F91 i "King of Random" Testie opuszczają skład drużyny. Obaj mają wielkie zasługi dla teamu, a do tego są bardzo znani na scenie StarCrafta. Ich aktywność ostatnimi czasy była bardzo nikła, zwłaszcza Kanadyjczyka, który już dawno przeszedł na emeryturę. F91 natomiast nie mógł przezwyciężyć problemów z lagami. Do tego dochodzi jeszcze zmiana barw zespołu przez  kAre, który skusił się na ofertę nowopowstałego mTwAMD. W MYM nie zagrzał długo miejsca, lecz miał swój wkład w sukcesy drużyny.
Polska interpretacja rozmowy z IefNaijem- Witaj w drużynie! Jakie są Twoje pierwsze wrażenia?
- Cały MYM jest dobrze znaną marką na e-sportowej scenie. Mają jedne z czołowych dywizji SC i WC na świecie, więc to zaszczyt zostać zaproszonym do takiej drużyny.
- Jak dobrze znałeś członków MYM przed przystąpieniem do nas? Trenowałeś z niektórymi z nich, czy rozgrywałeś tylko przyjacielskie spotkania?
- Znałem wielu z czołowych graczy MYM.sc przez bardzo długi okres czasu, przede wszystkim White-Ra, Streloka i F91. Aczkolwiek raczej nigdy z nimi nie trenowałem. Większość naszych spotkań odbyła się w ramach turniejów drużynowych i reprezentacyjnych. Reszty drużyny MYM niestety nie znam zbyt dobrze, ale mam nadzieję to zmienić szybko.
- Jakie są Twoje oczekiwania odnośnie drużyny i jakie są Twoje osobiste cele?
- Ponieważ mamy w składzie kilka naprawdę wielkich gwiazd, myślę, że doskonale poradzimy sobie w rozgrywkach iCCup i WGTCL. Z pewnością znajdziemy się w top3 każdej ligi. Jeżeli chodzi o moje osobiste cele, to nie mam aktualnie żadnych. Zapewne celem takim byłby dobry występ na WCG, ale w tym roku niestety Kanada nie weźmie udziału w mistrzostwach.
MYM ujawnił jeszcze, że świetny Crayon powraca do gry po odbyciu swej służby wojskowej, a także, że w sekcji menadżerskiej zaszły zmiany. Ze swojego stanowiska zrezygnował Ash, pochłonięty obowiązkami związanymi ze studiowaniem. W sekcji organizacyjnej pozostali tylko Archi, LastNight i MaX.
mymym
|
|
|
|

Klan  WeMade FOX zaprezentował swój nowy strój. Teraz popularny zespół stawia na pełny luz, prezentując uniform, w którym można wyjść na ulicę nie wzbudzając większego zamieszania. Strój jest nowoczesny, luźny i kompletnie inny od takich, jakie dominowały do teraz. Jest to zestaw,który chętnie założy normalny, nie związany z grami człowiek. Jako model dla uniformu wystąpił  NaDa.
Uniformy ulubionych sportowców, albo ciuchy z logiem kochanej drużyny, to od zawsze dobry towar. W Korei sytuacja nie wygląda wcale inaczej. Niedawno drużyna CJ Entus wystawiła na sprzedaż limitowaną edycję swoich nowych uniformów. Dostępne były w dwóch kolorach, dla kobiet i mężczyzn, za jedyne 25 dolarów. Niestety, towar ten nie był przeznaczony do wysyłki za granicę. FOX być może wypuszcza bardziej "neutralną" linię własnych ubrań w odpowiedzi na duże zainteresowanie z USA i Europy. Chętnych do nabycia progamerskich uniformów jest wielu, jednak wszyscy zwracają uwagę na fakt, że nie da się pokazać w takim przebraniu nie ściągając na siebie jednocześnie tysiąca pytań o StarCrafta, gaming czy sporty elektroniczne.
NaDa w nowym uniformie
Xellos w nowych ubraniach CJ Entus
Ruch WeMade FOX, polegający na zrezygnowaniu z dotychczasowej mody na stroje rodem ze Star-Trecka, wydaje się być krokiem w dobrym kierunku. Nowy strój pokazuje, że progamer to normalny młody człowiek. Zapewne samym zawodnikom będzie wygodniej grać w takich ubraniach. Możliwe także, że to koniec pewnej ery, szczególnie dla widzów, którzy pamiętają hermetycznie wyglądające białe kombinezony z logami licznych sponsorów.
mymym
|
|
|
|

Nie minął jeszcze pełen miesiąc od ostatniej edycji, a już wczoraj zapowiedziany został kolejny showmatch, w systemie KoTH by replays.pl. W trzeciej edycji zmierzą się dwaj zawodnicy z drużyny D-Link PGS. Przeciwnikiem obecnego króla góry -  Piotra " sLh" Michalskiego będzie utalentowany gracz ludzkiego przymierza -  Marcin " Jagr" Stokwisz. Pojedynek odbędzie się jutro (24.07.08) o godzinie 20:00.
KoTH by replays.pl
Poprzednie starcia dwukrotnie kończyły się zwycięstwem Piotra. W pierwszej edycji pokonał on utalentowanego gracza rasy nieumarłych -  Rzufia. Następnym jego przeciwnikiem był już zawodnik z o wiele wyższej półki -  Ankhes. Oba mecze skończyły się takim samym wynikiem - po 3:1.
Replays.pl
|
|
|
|

Fomos nie daje za wygraną. Po niedawnej krótkiej konwersacji z Boxerem, reporterzy koreańskiego magazynu zaprosili na długą rozmowę innego Terrana,  Juna " Midasa" Sang Wooka. Grający na co dzień w SKT T1 Jun przegrał w 2006 roku finał koreańskich eliminacji WCG. We Włoszech, podczas wielkiego finału, rozegrał między innymi emocjonujący pojedynek z  Draco. Od ponad roku prezentował się coraz gorzej, teraz natomiast zapowiada swój wielki powrót.
Midas przebojem wdarł się na scenę. Pojawił się znikąd, zdobywając pierwsze punkty dla swojego zespołu.W tym samym czasie przystąpił do szybkiej pogoni za czołówką, zajmując trzecie miejsce w OSL i drugie w kwalifikacjach WCG. Następne półtora roku to jednak postępujący upadek jego wielkiego talentu. W rozmowie z Fomosem Midas opowiada, co było powodem słabszej dyspozycji w minionym roku. Zdradza także, co takiego wydarzyło się, że jego drużyna znów powraca na szczyt. Z rozmowy dowiecie się także, jakie są jego indywidualne plany na przyszłość, oraz jak zaczynał swoją karierę.
Polska interpretacja rozmowy z Midasem- Jaki nastrój przed wywiadem?
- Jestem podekscytowany. Wiem, że wielu progamerów już go udzielało, ale cieszę się, że wreszcie sam będę mógł rozmawiać. Pomijając maskotkę naszej drużyny, jestem jednym z pierwszych przepytanych członków SKT T1.
-Czym zajmowałeś się od czasu zakończenia rundy zasadniczej i sezonu?
- Po zakończeniu sezonu wszyscy poszliśmy popływać i bawić się wspólnie, jako drużyna. Chcieliśmy w ten sposób uczcić drugie miejsce w ProLidze. Teraz zaczniemy przygotowania do play-offów.
- Ile czasu dziennie poświęcasz na ćwiczenia?
- Ćwiczę około dwudziestu minut dziennie, co stanowi minimum. Sala ćwiczeń jest niestety daleko od mojego pokoju, więc samo chodzenie do niej jest także swojego rodzaju treningiem. Często spaceruję, o ile nie jest bardzo gorąco, lub mocno nie pada.
- Nie jest ciężko, biorąc pod uwagę wszystkie przedsezonowe zmiany?
- Nie było tak źle. Uważam, że jedyną rzeczą, jaką powinien zajmować się zawodnik, to dobra gra. Atmosfera wprawdzie nieco opadła razem z wszelkimi zmianami w składzie trenerskim, ale szybko wszystko się poprawia. Łatwo było ponownie połączyć i zjednoczyć drużynę, jako że wszyscy dążymy do tego samego celu.
- Dominacja SKT T1 na scenie została przełamana i można powiedzieć, że dołujecie.
- Wszystko szło dobrze do pewnego momentu. Zapewne jest wiele powodów tego dołowania, ale uważam, że duży w tym udział mojej słabej gry ostatnio. Chociaż nie. Największy wpływ na nasze osłabienie miał fakt, że staliśmy się zbyt pewni siebie jako drużyna. Żeby być szczerym, byliśmy pewni, że w 2006 roku wygramy ProLigę, nawet jeśli wszystko potoczy się gorzej, niż w trakcie rundy zasadniczej. I wygraliśmy, zgodnie z zamiarami. Później prezentowaliśmy się dobrze zarówno w ProLidze jak i indywidualnych turniejach. Ale pod koniec roku nastąpiło jakieś załamanie. Mieliśmy nadzieję wygrać PL, mimo słabych wyników podczas sezonu, ale tym razem się nie udało. A ja sam w tym okresie unosiłem się gdzieś na płaszczyźnie 50% zwycięstw.
- W tym sezonie jednak wszystko zaczyna się z powrotem układać.
- To uczucie, jakbyśmy wracali do starych czasów. Mam teraz mnóstwo pewności siebie. Uważam, że jestem w stanie pokonać każdego zawodnika, jeśli tylko będę miał tyle samo czasu na trening, co on. Właśnie dlatego trenuje coraz intensywniej. Możliwe, że trenował będę jeszcze więcej, chociaż już daję z siebie wszystko. Myślę, że to głównie pewność siebie pomogła mi w lepszym zaprezentowaniu się w tym sezonie.
- Jesteś zadowolony ze swoich wyników w roku 2008?
- Jeśli chodzi o indywidualne rozgrywki, nie jestem usatysfakcjonowany. Miałem nadzieję, że będę w stanie odnotować około 15 zwycięstw. Ale im dalej w sezon, zacząłem popełniać więcej błędów i ucierpiało na tym tez moje skupienie. Jestem lekko rozczarowany. Patrząc natomiast na drużynę, która awansowała do play-offów z drugiego miejsca, jestem zadowolony w 80%. To jednak, co naprawdę mnie cieszy, to fakt, że wszyscy pozostali zawodnicy ogromnie się poprawili. Rok temu mieliśmy 12 zwycięstw i 4 przegrane a zajęliśmy trzecie miejsce... od końca. Teraz natomiast, z wynikeim 12 wygranych i 7 porażek, zajęliśmy drugie miejsce w tabeli. Nie jestem już pod tak dużą presją, ponieważ drużyna potrafi wygrać nawet jeśli ja zagram słabiej.
- Jaka jest główna różnica pomiędzy aktualnym stanem, a tamtym spadkiem formy?
- Jak wiecie, nie możemy wygrywać jako drużyna, jeśli tylko ja wygrywam swoje mecze. Zespół jako całość wziął się w garść, inni zawodnicy zaczęli prezentować o wiele wyższy poziom. Także trenerzy bardzo do nas pasują, dzięki czemu o wiele łatwiej jest skupić się na trenowaniu.
- Będziesz walczył o awans swojej drużyny do finału.
- Oczywiście chcę jechać na wielki finał. Chcę też zjeść trochę sushi jak już tam będę. Jeśli pojedziemy na finał, myślę, że będzie to doskonały mecz. Zarówno my jak i Samsung, mamy na swoim koncie tytuł mistrzowski. To przypomina mi o dwóch meczach z KTF, jakie przegraliśmy w trakcie regularnego sezonu. Gdybyśmy wygrali chociaż jeden z nich, gralibyśmy w finale bez konieczności gry w play-offach.
- Dlaczego zdecydowałeś się zostać progamerem?
- Progamerem zostałem dawno temu, grając jeszcze w Kingdom Under Fire. Niestety, zrozumiałem że nigdy nie będzie żadnych lig i turniejów w tę grę. Podczas pierwszego roku w liceum rozmawiałem ze znajomymi, czy lepiej zacząć grać w WarCrafta czy SatrCrafta. Większość graczy Kingdom Under Fire przesiadła się na WC. Ja jednak stwierdziłem, że ligi SC są już bardzo duże i silne, więc właśnie tam zdecydowałem się grać.
- Dlaczego właśnie StarCraft?
- StarCraft po prostu wyglądał na większą zabawę, a poza tym ligi sprawiały wrażenie, jakby miały trwać dłużej. Boxer, Yellow, Reach, Garimto i inni zawodnicy sprawili, że ligi te były jeszcze lepsze. Chciałem zacząć grę od jakiś amatorskich lig, ale nie mogłem, ponieważ posiadałem już licencję progamera. Nie byłem zbyt dobry, ale ze względu na posiadaną licencję mogłem odrazu udać się na kwalifikacje do MSL i OSL.
- Swoją karierę rozpocząłeś w G.O.
- W moim pierwszy meczu StarCrafta w historii, przegrałem z jakimś nieznanym graczem 1:2. On natomiast przegrał w następnej rundzie 0:2 z TheMarine. Wtedy zrozumiałem, że jestem beznadziejny. Po tej porażce zacząłem trenować bardzo dużo, byłem tak zawiedzione. W następnych kwalifikacjach MSL pokonałem ForU 2:0 i trener Cho zaprosił mnie do swojej drużyny O.G.
- Więc dołączyłeś do G.O. ponieważ pokonałeś ForU?
- To było dokładnie wtedy, gdy TheMarine przeniósł się z G.O. do KTF. Zespół potrzebował jakiegoś terrańskiego sparing-partnera, więc mogłem dołączyć. Myślę, że można powiedzieć, że dołączyłem do G.O. właśnie po pokonaniu ForU, który zawsze dobrze radził sobie przeciwko Terranom.
- Zapewne bardzo poprawiłeś swoją grę po dołączeniu do G.O.
- Zaraz po tym jak dołączyłem do składu, Xellos wybrał mnie na swojego treningowego partnera do półfinałowego spotkania Olympus OSL. Pomagając Xellosowi, zaobserwowałem jednocześnie jak ogromnie poprawiaja się moja gra. Xellos natomiast pokonał Boxera 3:0 i został mistrzem. Nie wiem wprawdzie na ile pomogłem Xellosowi, ale cieszę się, że mogłem być częścią jego sukcesu. Wtedy właśnie powiedziałem sobie, że będę ćwiczył, aby zakwalifikować się do gwiezdnej ligi.
- Byłeś także znany ze swoich krótkich i aroganckich odpowiedzi w wywiadach. To było działanie celowe?
- Oczywiście, że nie robiłem tego celowo! Nie miałem wtedy żadnego doświadczenia, i denerwowałem się nawet podczas rozmów. Nie miałem pojęcia, że udzielanie wywiadów jest tak trudne, kiedy patrzyłem na innych graczy. W trakcie meczu nie jestem w ogóle zdenerwowany, bo dokładnie wiem co mam robić, a podczas losowania grup nie jestem nawet w stanie patrzeć w kamerę. Dopiero po dwóch czy trzech sezonach zacząłem czuć się bardziej komfortowo. Zacząłem poznawać innych progamerów i oficjeli, a to znacznie mi pomogło.
- Zamierzasz zmienić swój styl gry?
- To by było zbyt nudne teraz. Potrafię szybko zakończyć spotkanie w early-game, jeśli tylko chcę. Wielu ludzi mówi mi natomiast, że nie skautuję wystarczająco intensywnie, podczas gdy skautuję dokładnie tak, jak potrzebuję. Mam własny styl. Flash czasami w ogóle nie skautuje mapy. On, podobnie jak ja, ma własny styl.
- Ostatnio wykorzystujesz więcej strategii w samym early-game.
- To naprawdę zależy od przeciwnika i samej mapy. Ostatnio częściej stosuję dwa factory build przeciwko Protossom. Spisuje się on dość dobrze, jako że rzadko który Protoss spodziewa się takiego otwarcia. Często korzystam też z taktyki jednej faktorki z podwójnym CC. Build trzeba cały czas zmieniać.
- Jesteś w kwalifikacjach do MSL i OSL.
- Oczywiście znów muszę grać w eliminacjach. Naprawdę uważam, że jestem aktualnie w szczytowej, jak dla progamera, formie. Różnice niestety mogą być, cienkie niczym kartka papieru. Mam jednak ogromne szanse na zakwalifikowanie się do obu lig. Muszę jedynie uważać na nowe strategie proxy zagrania.
- Kiedy zdobędziesz jakiś indywidualny tytuł?
- Wygram któryś z nadchodzących. Poszedłem na finał BeSta, aby zobaczyć, jak będę się tam czuł. Zrozumiałem, że jest to scena, na której sam znajdę się za 3-4 miesiące. Jeżeli pojadę na finał, to mam nadzieję, że śpiewać będzie Girls Generation albo WonderGirls.
- Uważasz, że im starszy robi się zawodnik, traci coraz więcej z wyczucia gry w stosunku do młodszych graczy?
- Myślę, że po części tak jest, ale w moim przypadku to niema zastosowania. Uważam siebie samego za dość młodego gracza, ponieważ mam zaledwie 21 lat. Ciągle mam wiele przed sobą, moje samopoczucie też jest dobre, ponieważ nie palę ani nie piję. Powód, dla którego zacząłem grać gorzej, to rozkojarzenie i dekoncentracja, a nie starzenie się. Jednak teraz moja pasja się odrodziła. Jeśli zagram z jakimś młodszym zawodnikiem, który trenuje tyle co ja, jestem przekonany o swoim zwycięstwie. Jestem bardziej utalentowany. Nie wiem jak będzie to wyglądało, kiedy będę miał 27-28 lat, ale przypuszczam, że będę musiał usprawnić strategię, aby zrekompensować zwiększenie czasu reakcji. Zawsze robię co tylko możliwe, aby zapewnić sobie wygraną.
Jak widać, Midas sam siebie uważa za zawodnika młodego. 21 lat to jednak dość sporo jak na południowokoreańskie warunki, w których aktualni czempioni mają od 16 do 19 lat. Zawodnik zwraca także uwagę na fakt, że w bardzo młodym wieku ciężko jest podołać pozasportowym obowiązkom, jakie spoczywają na profesjonalnym graczu. Być może właśnie dlatego dojrzałość psychiczna i fizyczna tak bardzo przekłada się na wyniki tamtejszych gwiazd. JaeDong czy July mieli w swojej historii okresy, kiedy po nagłym sukcesie odeszli na chwilę na drugi plan. Potem jednak powracali, poważniejsi, spokojniejsi i o wiele mocniejsi. Midas wieży w swoją siłę, ale to wyniki ostatecznie ocenią jego przygotowanie do nadchodzącego sezonu.
teamliquid
|
|
|
|
 Frag eXecutors ostatecznie poznało swoich wszystkich rywali w fazie grupowej turnieju GameGune 2008. Kolejnym przeciwnikiem Polaków będzie mało znana portugalska formacja Skilldamn!. Organizatorzy imprezy mieli spore problemy z zamknięciem listy uczestników, zmieniała się ona niczym w kalejdoskopie. Z udziału zrezygnowało niestety także kilka mocnych ekip.
Aktualny skład grupy B, w której rywalizować będzie Frag eXecutors, znacznie różni się od pierwotnego. Najmocniejszy rywal, fiński Roccat, zrezygnował z udziału. Rumuńskie HellGaming oraz wspomniane Skilldamn!, to nie zespoły z najwyższej półki. Jedynie wooSai może nawiązać walkę z naszymi rodakami.
Grupy na GameGune 2008
Grupa A
 Mousesports
 iNNERFiRE
 Defs
 wNs.eSports
Grupa B
 HellGaming
 wooSai
Frag eXecutors
 Skilldamn!
Grupa C
 MiBR
 Dignitas
 plan-B
 TBA
Grupa D
 n!faculty
 dRu
 Vatos Locos
 NeverDie
Grupa E
 x3o
 TBH.esports
 Blacksoouls
 team-coolermaster
Grupa F
 dimension4
 ledpc
 Earthqauke
 overGame
| | |